Temat: schizofrenia
mam znajomego który prawdopodobnie ma schizofrenię. Nie wiem ja mu pomóc ponieważ nie chce udać się do lekarza. Co zrobić, jak go przekonać?
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Działając od 10 lat, zapewniamy wysokiej klasy leczenie rozmaitych zaburzeń psychicznych.
Więcej informacji na stronie.Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
mam znajomego który prawdopodobnie ma schizofrenię. Nie wiem ja mu pomóc ponieważ nie chce udać się do lekarza. Co zrobić, jak go przekonać?
To jest trudne zadanie. Spróbuj mu pokazać nieprzyjemne aspekty choroby jak np. lęk, czy problemy ze spaniem. Nie wspominaj natomiast o urojeniach, czy omamach - to tych aspektów pewnie nie ma krytycyzmu. W ostateczności można zamówić wizytę domową.
Chciałabym zrozumieć schizofrenię .Lekarz stwierdził ją u mojej mamy. A ja jestem bezradna wobec moich własnych emocji . Chciałabym uwierzyć ,ze to choroba a nie wstrętna złośliwość i manipulowanie moimi uczuciami .
Mam brata który choruje od 12 lat na schizofrenię ma 44 lata problem jest w tym, że kiedy czuje się najlepiej przestaje brać leki (zolafren,dopakina) był już 16 razy na leczeniu w szpitalu psychiatrycznym 16 RAZY !!! pracuje obecnie jako niepełnosprawny (razem pracujemy w tej samej Firmie) po 2 kuracjach w szpitalu (2 x po 6 tygodni) teraz znowu pracuje i nie chce brać leków ( szok!!!!) mieszka sam ,egzystuje sam (rok pracował brał leki było dobrze) zawsze szuka czegoś lepszego i wtedy odlot szpital dleczego ??????? jestem jego jedyną bliską rodziną ..... jak mogę pomóc ![]()
Ach to trudny pacjent - przyczyn może być wiele. Po pierwsze nie chce zaakceptować chroniczności swojej choroby, łudzi się, żę to już nie wróci.
Po drugie możliwe jest, że pociąga go świat doznań psychotycznych.
Proponuję porozmawiać z nim na ten temat, włączyć w to rodzinę, iść razem do lekarza - może przez te 12 lat nikt z nim nie porozmawiał o schizofrenii.
Bardzo dziękuję za dobre słowa odnośnie leczenia mojego brata.Ale proszę mi wierzyć on wie o powadze swojej choroby - jestem jego jedyną bliską rodziną (która czynnie uczestniczy w kontaktach z lekarzami leczącymi go) którą brat prosi o kontakty z lekarzami a mimo to postępuje po swojemu- lekarze swoje a on swoje tak to jest; mam tylko nadzieję że w końcu to pojmie że z chorobą trzeba żyć -brać leki i cieszyć się życiem DZIĘKUJE
czesc rok temu popadlam w totalny dolek nie chcialam wstac z lozka wszystko bylo do d...ale mam male dziecko i dla niego sie pozbierałam.w tamtym tygodniu znów mi sie to przytrafiło poszlam do psychologa pogadalam z nim godzine przepisal mi leki.minął tydzien a ja chodze bo musze bo kocham moje dziecko ponad wszystko poniewaz jestem dorosłym dzieckiem alkoholików to lekarz wytłumaczył mi ze to przez to to załamanie.ale ja w czasie tego tygodnia robie cos a zachwila sie zastanawiam czy na pewno to zrobilam,mowi ktos cos do mnie a ja sie zastanawiam czy ten ktos to powiedzial itd.powiedzcie czy to objawy tej choroby czy tak jak powiedzial lekarz
Ojej, chyba nikt na podstawie tego co napisałaś nie byłby w stanie udzielić Ci odpowiedzi. Od siebie powiem tylko tyle, że najlepiej jak wytłumaczysz lekarzowi jakie masz obawy - przestaniesz się w ten sposób się stresować.
hey siostra,
ja tez jestem siostra:) Moja siostra tez dlugo lekow nie chciala brac. A potem brala i przestawala. I to z roznych powodow.
a) bo juz jest normalna, a leki sa szkodliwe
b) bo my sie na niczym nie znamy i nie bedziemy jej mowic
c) bo ona ma misje do spelnienia i nie bedziemy jej tego psuć
akurat Tobie nie musze pisac, co oznaczaja te wieczne nawroty. Wiesz to najlepiej. U mojej siostry po latach prosb w koncy poskutkowala grozba.
Ona nie pracuje z powodu choroby juz od prawie 2 lat. Brala leki, potem nie brala. W koncu dostala jakies nowoczesne z Niemiec. Te leki powodowaly, ze wyszczuplała, ale i nawrot choroby.
Siostra moja kategorycznie stwierdzila, ze innych brac nie bedzie, bo grubnie od nich itd. Stan sie pogarszal. W koncu rodzice spakowali jej rzeczy i zakomunikowali , ze ja zawoza do kliniki. Wszystko b. spokojnie i miło. Po prostu stwierdzili, ze nie nadaja sie na psychiatrow i pielegniarki i nie moga ocenic, w jakim stanie sie znajduje itd. itd
Siostra sie wystraszyla, bo jeszcze w klinice nie byla nigdy i zakomunikowala ze bedzie brala swoje dawne tabletki. To bylo pare tygodni temu. Po dwoch tygodniach stan sie polepszyl. Teraz sama stwierdza, ze czuje sie cudownie i ze z tych tabletek juz nie zrezygnuje, mimo ze tyje od nich.
Mam nadzieje, ze tym razem sie naprawde powiedzie. Rodzice dobrze zereagowali. Ale to taka reakcja individualna. Moja siostra juz przed choroba byla raczej b. uparta. Sprzeciwiala sie tak dla sprzeciwu oraz zeby zobaczyc reakcje rodzicow. Nigdy jeszcze nie zareagowali jak tym razem. Pierwszy raz postawili sprawe jasno. Udalo sie. Mam nadzieje, ze tak zostanie.
Pozdrawiam
Schizofrenik ma problemy z Bólem istnienia niechęcią do życia ??
Może mieć. Ale występowanie takiego objawu nie jest oczywiście równoznaczne z posiadaniem schizofrenii ![]()
Witam serdecznie.Poszukuje informacji na temat ośrodków dla osób chorych na schizofrenię. W tej chwili osoba ta przebywa w Domu Pomocy w Nurcu. Szukam ośrodka w którym młoda osoba 33 letnia chora na schizofrenię na drodze sądowej do całkowitego ubezwłasnowolnienia mogłaby przebywać dłuższy czas. Dodam, że zostałam poproszona o pomoc w znalezieniu miejsca w którym odbywałaby się terapia, rehabilitacja, gdzie młodzi chorzy ludzie mają szanse na godne życie itp. Wdzięczna będę za pomoc.
Neriska
jeśli wchodzi w gre prywatny szpital, to polecam cpp ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź