Mnie bardzo często śni się atak bombowy, a raczej same samoloty, które przelatują nad ziemią i nawet słyszę te charakterystyczne buczenie. W ogóle mam dużo snów militarnych, życie w gettcie, wykradanie jedzenia, walka o przetrwanie.
Swego czasu śniły mi się różne wizje mojego pogrzebu: Zwykle nikogo na nich nie było, no może poza księdzem i ludźmi z zakładu pogrzebowego, ale bliskich nie było. Najczęściej był to jakby wgląd w trumnę, nadwątlone ciało z rozpadającą się ( jakby z kamienia) twarzą, lub powolny proces kremacyjny i często budzenie się w trakcie.
Sam fakt snu o śmierci mnie nie przeraża ... bałabym się raczej snów o jakiś torturach, trędowatych ludziach lub epidemii.
Sądzę, że to wszystko wynika z systemu życia jaki prowadzimy, być może nawet z filmów bądź książek.
Dziwne jest tylko to, że wiele snów mi się powtarza i w różnych korelacjach zdarzeniowych.