Rozumiem, że może być to bardzo trudne, szczególnie jeżeli, tak jak piszesz, nie chcesz do tego powracać. Niestety, jak w każdej tego typu chorobie, trzeba pamiętać o tym ,że może nastąpić nawrót- pamiętaj może, ale nie musi! Czasem warto usiąść, tak by nikt ci nie przeszkadzał i na spokojnie się zastanowić czego najbardziej się boisz w powrocie choroby i co ten powrót by dla ciebie oznaczał. Obok tych rzeczy, których się obawiasz wypisz sposoby (twoje działania, myśli itp.), które mogą cię przed tym obronić. Jak napiszesz swoje sposoby, wypisz sposoby, które mogliby zrobić inni ludzie np. twoja przyjaciółka czy koleżanka. Przy tej okazji na osobnej kartce wypisz sobie tzw. "sygnały ostrzegawcze", czyli takie zachowania, myśli i uczucia, które mogą ci mówić, że może pojawiać się nawrót choroby. Np. co raz częściej odmawiam spotkania z przyjaciółką, ponieważ po prostu mi się nie chce wyjść, ostatnio jestem bardziej smutna i z dnia na dzień coraz mniej rzeczy sprawia mi radość itp. Na co dzień nie zastanawiamy się nad takimi rzeczami, a wypisanie ich i uświadomienie sobie ich istnienia naprawdę potrafi pomóc nam zareagować szybciej, co prowadzi do szybszego powrotu do równowagi. Są to tylko dwie techniki, które można zastosować, by być siebie bardziej świadomą. Jeżeli po ich wykonaniu i stosowaniu stwierdzisz, że mało ci to dało a twój lęk przed nawrotem nie maleje, może warto pójść na kilka spotkań do psychologa, który znając dokładnie twoją historie pomoże ci poradzić sobie z tymi nieprzyjemnymi uczuciami.
Pozdrawiam 