Temat: czyżby nagłe ozdrowienie

w zeszłym tygodniu z dnia na dzień poczułam się super. Troszkę mnie to dziwi bo byłam w dość dużym dołku. W jeden dzień nie miałam na nic ochoty, byłam słaba, zmęczona,a na następny dzień tryskałam energią i bardzo dobrym samopoczuciem. Czy to może być tez oznaka choroby czy też to nagłe ozdrowienie?

2

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

To chyba nromalne, że czasem czujesz się lepiej wink
Ja myślałam, że mam już depresję za sobą, a tu nagle wielki dół i rozpacz. Rzuciłam terapie, wszystko mi sie posypało i deprecha przyszła znowu.

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

3

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

z tym, że to nie mała poprawa, a duuuża zwyżka.

Co do terapii to też jestem w trakcie rezygnacji, nie nadaję się na nią... hmm

4

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

labilnosc emocjonalna nie jest niczym niezwyklym w zaburzeniach

5

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Czy to faktycznie poprawa będziesz mogła stiwerdzić jak minie troche czasu, bo teraz możemy sobie tak naprawde gdybac wink
Nie chce ci odbierać nadziei, ale nie nastawiaj sie na nie wiadomo jaka magiczna poprawe, bo jedna jaskolka wiosny nie czyni. Chociaz mam nadzieje, ze w twoim przypadku okaze sie inaczej smile
Tylko wiem po sobie, że takie chwilowe poprawy często nic nie znaczą sad sad

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

6

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

mia napisał/a:

labilnosc emocjonalna

pierwszy raz spotkałam się z tym pojęciem, ale zobaczyłam co oznacza na wiki, i powiem że bardzo do mnie pasuje to stwierdzenie choć pewnie nie mnie tu oceniać siebie. Dziś idę do lekarza, więc porozmawiam sobie z nim na ten temat. Kiedyś miałam już coś takiego i faktycznie n ie trwało to długo, po takiej zwyżce był nagły duży spadek formy. Chciałabym umieć przygotować się na kolejny spadek nastroju ale to tak nie idzie:/


już po wizycie...kolejna diagnoza-depresja dwubiegunowa sad

Ostatnio edytowany przez basinek (23-02-2010 11:55:14)

7

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

uuu... depakine dostalas??

8

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Na chad nie przepisuje sie tylko depakiny wink Ja bralam depakine przez 3 dni i mam je dosłownie wycięte z życiorysu. nie pamietam nic poza tym, że nie moglam trafić tyłkiem w krzesło, zataczałam się, bełkotałam, widziałam podwójnie i ciągle spałam. Dobrze,że byłam wtedy na oddziale dziennym, bo mnie wsadzili pod kroplówki tongue Chyba po prostu zareagowalam alergicznie, nie chce cie straszyc big_smile
ok, koniec OT

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

9

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Przepisuje się depakine, bo to jest stabilizator nastroju. Obecnie zwiększono depakine chrono na 2000mg na dobę. jeśli to nie pomoże to dołożą jeszcze jeden stabilizator, ale póki co jest spokojnie, choć mój minus na koncie jest spory przez lekkomyślne wydawanie pieniędzy. Bardzo się boję chad...

10

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Ale nie mowie, ze sie nie przepisuje. Mowie, że nie TYLKO depakine.

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

11

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Ja bralam depakine przez 3 dni i mam je dosłownie wycięte z życiorysu

dlatego spytalam o depakine bo tez tak mialam i chcialam ja nastawic wink
jednak depakine w wiekszosci przypadkow jest przepisywana

12

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Myslalam, ze tylko ja tak dziwnie reaguje big_smile bo znam mnóstwo osób, które biora depakine bez żadnych porblemów.

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

13

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

agnieszka napisał/a:

Ale nie mowie, ze sie nie przepisuje. Mowie, że nie TYLKO depakine.

sorki nie doczytałam wink
co do depakine to jestem na niej od roku, tylko teraz na zwiększonej dawce. Póki co nie jest źle. Emocje troszkę opadły, już nie ma we mnie aż tyle energii, chaosu w głowie. Jestem bardziej stonowana.

14

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

hmm

o co tu wlasciwie chodzi ?????? gdzie jest ta obiecana pomoc w depresji???

tylko butelka i ja

dzieki moze za dwa miesiace otrzymam odpowiedz do tej pory juz sie sama wylecze


edit./ możesz nie pisać 8504504 postów pod postem?? po to jest możliwość edycji postów, żeby z niej korzystać. PRZECZYTAJ REGULAMIN/agnieszka

15

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Nikt tu nie siedzi 24h na dobę hmm Myslisz, ze taką postawą zachęcisz kogoś do udzielania odpowiedzi na twoje posty??

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

basinek napisał/a:

Bardzo się boję chad...

Dlaczego się tak bardzo boisz chad?

17

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

naczytałam się jakie to jest ciężkie w leczeniu. Znam również ludzi z tą chorobą i szczerze im współczuję-nie chciałabym przez coś takiego przechodzić. W sumie mój lekarz nie potwierdza tej diagnozy, twierdzi, że mogło to być po lekach, bo taki stan trwał tylko ponad tydzień. Z jednej strony cieszę się że to nie to, ale z drugiej strony mam dość niepewności. To samo przechodziłam przy diagnozie borderline. Niektórzy mówili, ze mam, niektórzy, ze nie. W szpitalach pisano mi taką diagnozę a mój lekarz do tej pory tego nie potwierdza,a le tez całkowicie nie wyklucza.

18

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Wiem, że to cie raczej nie pocieszy, ale jedno nie wyklucza drugiego wink chad to zaburzenie dość często towarzyszące borderline. Ale taka mania/hipomania faktycznie może wystąpić przy braniu antydepresantów.
Niemniej jednak myślę, ze nie ma co się tak przywiązywać do tych diagnoz. To tylko nomenklatura, a w istocie musisz leczyć po prostu objawy niezaleznie od tego, jaką nazwę przybiorą.

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Zgadzam się z Agą, że nie warto tak bardzo przywiązywać się do diagnozy, ponieważ na terapii nikt nie mówi o diagnozie, tylko na bieżąco pomaga ci rozwiązywać twoje problemy. Nie porównuj się do innych z tą chorobą, bo tak naprawdę od ciebie  zależy jak długo będziesz musiała się leczyć - każdy ma swoje tępo leczenia, każdy jest inny.

20

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

problem w tym, że ja się chyba nie nadaję na terapię...

21

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Dlaczego tak uważasz? chociaż ja właściwie mam teraz podobnie hmm Zrezygnowałam z terapii u terapeuty, do którego chodziłam rok i wcale mi sie nie chce zaczynać nowej terapii. Z jednej strony nie chce miec juz z nim terapii, a z drugiej nie chce chodzic do innego terapeuty, bo tylko ten mi odpowiada, co wlasciwie sie wyklucza  roll

"Ludzkie istnienie musi być pewnego rodzaju błędem."

22

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

nie potrafię otworzyć się przed terapeutką. często na spotkaniu po prostu milczymy...Zdarzają się również spotkania po których wychodzę bardzo zła i źle się czuję. Czasami mam wrażenie, że za bardzo czepiam się terapeutki. Cóż mam taki charakter, że chwytam za słówka, a potem zagnębiam się tym, oczywiście nic nie mówiąc terapeutce. Jak już to czasami lekarzowi pożalę się...

Odp: czyżby nagłe ozdrowienie

Nie wiem czy zauważyłaś, ale jakbyś przejrzała różne tematy różnych osób na tym forum zobaczysz,że większość z was ma takie wątpliwości jak ty ("ja chyba nie nadaję się na terapię..."). Jest to ucieczka przed tym co "straszne" i nieznane, ponieważ nie ma na tym świecie osoby, która nie nadawałaby się na terapię. Każdy nadaje się na terapię. Może po prostu powinnaś zmienić terapeutę lub nurt terapeutyczny, w którym jesteś prowadzona, bądź dać dobie trochę czasu na przełamanie swoich barier (nie wiem jak długo jesteś w terapii). Jest kilka szkół terapeutycznych i każda z nich ma inne podejście do prowadzenia terapii. Ja na przykład wiem, że w terapii analitycznej nie czułabym się dobrze (zresztą miałam okazję uczestniczyć w sesjach analitycznych - jako psychoterapeuta sama uczestniczę w terapii oraz superwizjach) za to dobrze się czuję w terapii integracyjnej, która łączy różne nuty. Z psychoterapią jest trochę tak jak z farmakoterapią - nie ma jednego cudownego leku dla wszystkich. Nie każdy terapeuta nadaje się dla każdej osoby i nie jest też obojętne w jakim nurcie terapeutycznym pracujemy. Każdy z nas myśli inaczej i każdy z nas potrzebuje innego rodzaju wsparcie.