Temat: Szpital psychiatryczny

Masz jakieś doświadczenia ze szpitalami psychiatrycznymi? Czy pobyt w szpitalu pomógł Ci, czy wręcz przeciwnie? Trafiłeś tam z własnej woli, czy pod przymusem?

Ja swój pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze. Trafiłam tam po nieudanej próbie terapii na oddziale dziennym, do której zupełnie się nie nadawałam, ponieważ czułam się koszmarnie.
Spędziłam tydzień na małym, prywatnym oddziale (CPP wink) w celu ustawienia leków. W szpitalu trochę się wyciszyłam i poczułam się dużo lepiej. Miło wspominam terapie, które zresztą kontynuuję dalej po wyjściu z oddziału stacjonarnego na oddziale dziennym. Głownego celu pobytu jednak nie osiągnęłam, bo od tej pory leki miałam zmieniane chyba z osiem razy wink, ale ogólnie mam miłe wspomnienia z tego pobytu. Są nawet chwile, w których chcę tam wrócić smile. Szpital był dla mnie bezpiecznym azylem.

2

Odp: Szpital psychiatryczny

na klimontow trafiłam koncem kwietnia. to było 4 lata temu a ja pamietam jakby bylo to wczoraj. teraz wspominam tamten czas ze łzami szczescia w oczach, tesknota, poczuciem bezpieczenstwa...w trudnych chwilach chcialabym tam wrocic....
to złe!
z problemami trzeba sie nauczyc walczyc w srodowisku naturalnym.
kiedy ogarnia mnie nostalgia i tesknota za wydarzeniami 'tamtych dni' kopa do dzialania daje mi inne wspomnieie- szpital psychiatryczny w szopienicach.
zimne mory tamtego molocha, porosniete grzybem ściany, pielęgniarki stroniące od lontaktow z pacjentami...słowem mówiac niewłasciwe osoby na niewłasciwym miejscu.
dobrze ze przezyłam te 2 miesiące w tym okrótnym miejscu. daja mi motywacje aby tam nie wracac i dzieki nim radze sobie sama. dzieki nim wybrałam walke o zdrowie i dzieki nim trafiajac tam na praktyki poczułam triumf w walce z choroba. moze nie wygrałam jeszcze wojny, ale wygrałam bitwe- bitwe bezposrednia o zycie. juz tam nie musze byc. wiem jak przezyc w leczeniu ambulatoryjnym. w zasadzie to nie wiem czy mimo braku terapii i deprwacji kontaktow społecznych ten szpital nie pomógł mi bardziej niz pobyt na tak mile wspominianym klimontowie...

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

3

Odp: Szpital psychiatryczny

zuza, a kiedy byłaś na Alei? wink Może się okaże, że się znamy tongue big_smile

4

Odp: Szpital psychiatryczny

Ja pojawiłam się na Alei na przełomie października i listopada, byłam tydzień na oddziale stacjonarnym, a od wyjścia aż do teraz chodzę na oddział dzienny z miesięczną przerwą. I akurat w tej mojej przerwie Ty byłaś na oddziale wink. A już myślałam, że może spotkałam tu kogoś znajomego wink.
A Ty dlaczego nie kontynuowałaś leczenia na oddziale dziennym? I z czym tam trafiłas w ogóle? Sorry, że tak wypytuję tongue

edit: ok już doczytałam, że masz depresję wink

5

Odp: Szpital psychiatryczny

ochojec w katowicach?

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

6

Odp: Szpital psychiatryczny

tam jest tylko oddzial psych. nie szpital. szpital jedyny psych w katowicach jest na korczaka. co do ochojca to rewelacji podobnonie ma...

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

7

Odp: Szpital psychiatryczny

heh... te szpitale... tyle ich na koncie, że śmiało mogę się nazwać dzieckiem szpitalnym... W niektórych było okropnie, w innych aż za cudownie... chciałabym tak jak ty Mia przywoływać złe wspomnienia, gdy "zachce mi się wrtócić" do szpitala, ale niestety w moim przypadku, to nie działa. Mimo okropnych warunków, zlych doświadczeń przystosowywałam się do takiego szpitala.
Ostatnio usłyszałam fajna rzecz od psycholog: Ma pani zdolności adaptacyjne.
No mam, ale dlaczego mam wszystko na odwrót? I nie mogę się zaadaptować w normalności? Do kitu.
Nie polecam szpitale, sobie szczególnie, jako ucieczki od problemów zycia codziennego...
Polecam jeśli chodzi o zagrożenie życia i tylko wtedy...
Heh... ale Pani Administrator wybrała sobie temat! brrrr....... aż mnie dreszcze przeszły!!! tongue:)

Mam dośc ;( Szukam kogoś /najlepiej lekarza/, który nauczy mnie żyć...

8

Odp: Szpital psychiatryczny

czerń napisał/a:

Heh... ale Pani Administrator wybrała sobie temat! brrrr....... aż mnie dreszcze przeszły!!! tongue:)

Aa tam, temat jak temat wink, ja mam dobre wspomnienia ze szpitala, a wiem, że większość pacjentów raczej wręcz przeciwnie, więc chciałam poznać wasze opinie smile

9

Odp: Szpital psychiatryczny

mysle ze to nie do konca o wspomnienia chodzi... chodzi w wspomnienie swojego samopoczucia. to to poczucie bezpieczenstwa sprawia ze chcemy tam wracac. oddanie swojego losu w czyjes rece.tak to juz jest ze wspomnieniami ze te przyjemne trwaja dłuzej. niemiłe umykają szybko. samopoczucie jest wazniejsze od bodzcow zew nawet jesli bylo brudno,  brzydko i smierdziało a czulismy sie zaopiekowani zawsze cos bedzie nas ciagneło do tamtego miejsca

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

10

Odp: Szpital psychiatryczny

Dzień dobry:)
potrzebuję informacji o Klinice Nerwic w instytucie Neurologii i Psychiatrii w Warszawie na Sobieskiego. Chciałabym wiedzieć po prostu jak tam jest, coś więcej niż info na stronce internetowej. W najbliższym czasie wpisuję się tam na liste oczekujacych, ale ciągle zastanawiam się czy warto.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.

11

Odp: Szpital psychiatryczny

zuza dlaczego się wypisałaś ze szpitala?

Dla chorego fizycznie potrzebny jest lekarz, a dla chorego psychicznie - przyjaciel...
Perfekcjonizm to nie choroba...

12

Odp: Szpital psychiatryczny

I co zamierzasz dalej, będziesz kontynuowała leczenie na Pereca?

Dla chorego fizycznie potrzebny jest lekarz, a dla chorego psychicznie - przyjaciel...
Perfekcjonizm to nie choroba...

13

Odp: Szpital psychiatryczny

Skontaktuj się w tej sprawie, wiesz z kim. Dużo też zależy od ciebie.
Trzymam kciuki, będzie dobrze.

Dla chorego fizycznie potrzebny jest lekarz, a dla chorego psychicznie - przyjaciel...
Perfekcjonizm to nie choroba...

14

Odp: Szpital psychiatryczny

ja jestem absolutnym zwolennikiem leczenia ambulatoryjnego. szpital w momecie zagrozenia zycia. człowiek zaburzony musi sie nauczyc funkcjonowac w naturalnym srodowisku a nie w izolacji od otoczenie taplac sie we włanym sosie, bo tym wlasnie jest wg mnie hospitalizacja- pozwoleniem sobie na chorowanie, przystapieniem do "tych" ludzi, oddaniem sie kontrolui personelu medycznego, a prawdziwe zycie tak nie wyglada

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

15

Odp: Szpital psychiatryczny

A moim zdaniem szpital jest często bardzo dobrym pomysłem, szczególnie jeśli chodzi o uzależnienia i ED. Pacjent izoluje się od codziennego otoczenia. Może spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, nie musi martwić się tym co na zewnątrz (zła sytuacja rodzinna, stresy w pracy itd.), skupia się tylko na rozwiązywaniu problemów z psychiką.
Hospitalizacja odgrywa kluczową rolę głównie w leczeniu zaburzeń odzywiania. Ważne jest, żeby personel przejął całkowitą kontrolę nad dziewczynami z ED (czyli: pilnowanie przy posiłkach, chodzenie do toalety z obstawą itd.), co niekoniecznie jest możliwe w leczeniu ambulatoryjnym. Widziałam na Alei Piastów mnóstwo dziewczyn, dla których konieczna była hosiptalizacja. Jest to czas, który pacjentki przeznaczają na poznanie mechanizmów chorobowych, a który rodziny pacjentów wykorzystują do edukacji jak postępować dalej z osobami chorymi. Taka edukacja rodzin jest moim zdaniem bardzo ważna, szczególnie właśnie jeśli chodzi o pacjentki z ED, które trzeba cały czas kontrolować. Problem w tym, że nie wszystkie szpitale coś takiego stosują. Wiadomo są szpitale i szpitale. W jednych proces leczenia polega tylko na podtuczeniu anorektyczek do prawidłowej masy ciała i na tym koniec. Ja akurat trafiłam na szpital, w którym oprócz farmakologii i tego właśnie tuczenia stosuje się przede wszystkim psychoterapię. Być może jest to kwestia tego, że jest to prywatna placówka, dlatego mogę mieć błędny obraz tego jak to wygląda w innych szpitalach.

mia napisał/a:

człowiek zaburzony musi sie nauczyc funkcjonowac w naturalnym srodowisku a nie w izolacji od otoczenie taplac sie we włanym sosie, bo tym wlasnie jest wg mnie hospitalizacja- pozwoleniem sobie na chorowanie, przystapieniem do "tych" ludzi, oddaniem sie kontrolui personelu medycznego, a prawdziwe zycie tak nie wyglada

Nie sądzę, żeby hospitalizacja była pozwoleniem sobie na chorowanie. Jest to etap, który niektórzy muszą przejść, żeby w normalnym życiu zdrowo funkcjonować. Uczą się nowych zachowań i reakcji, trenują nowe umiejętności w środowisku całkowicie bezpiecznym. Potem wiedzę i doświadczenia zdobyte w szpitalu mogą wykorzystywać w życiu codziennym.

16

Odp: Szpital psychiatryczny

Nie sądzę, żeby hospitalizacja była pozwoleniem sobie na chorowanie.

dlatego własnie psychiatria jest dziedzina indywiualnych przypadkow.
dla Ciebienie- dla mnie a i owszem.
powiem wiecej, znam dziewczyny ktore ze szpitala zrobiły swoj drugi dom.
chudly tylko po to by tam wrocic. tylko tam mogly czuc sie bezpiecznie, tylko tam byly rozumiane i zaopiekowane.

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

17

Odp: Szpital psychiatryczny

o matko, z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałam. chorować specjalnie, żeby iść do szpitala - tego nie zrozumiem

18

Odp: Szpital psychiatryczny

ie spotkałas sie? to jest baaardzo czeste. nawet ostatnio w rozmowach w toku była dziewczyna z włoch ktora o tym mowiła. sama znam osobiscie takie przypadki. to na prawde nie jest rzadkosc.

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.

19

Odp: Szpital psychiatryczny

czy można przełożyć pobyt na oddziale? dostałam informację ze za miesiąc mogę być przyjęta do Kliniki Nerwic ale w tym momencie akurat czeka mnie sześciotygodniowy wyjazd. czy można w takim razie jakoś to odłożyć? czy szansa na odział jest tylko jedna?
Bardzo proszę o odpowiedź.

20

Odp: Szpital psychiatryczny

To chyba musisz się dowiadywać w samym szpitalu. Zadzwoń, zapytaj. Nie ma tu raczej pracowników tej kliniki, więc nie wiem jak mielibyśmy udzielic Ci odpowiedzi na to pytanie??

21

Odp: Szpital psychiatryczny

pytałam tak tylko ogólnie czy może są jakieś ogólne zasady. W każdym razie dziekuję przynajmniej za taka odpowiedź.

22

Odp: Szpital psychiatryczny

to jest ten oddział leczenia zaburzeń osobowości 7f w szpitalu Babińskiego? bo nie słyszałam, żeby były tam dwa oddzielne oddziały zab. osobowości. Ale mozliwe, że jestem niedoinformowana tongue

23

Odp: Szpital psychiatryczny

Ja trafiłam do szpitala psychiatrycznego w kwietniu 2004roku po próbie samobójczej.Skierował mnie tam psychiatra,ponieważ uznał że mogę to znowu zrobic.W tym szpitalu bardzo mi pomogli

24

Odp: Szpital psychiatryczny

Szpitale sa okropne,zabieraja kontrole nad soba....traktuja Cie jakbys nie miala zadnych praw co do siebie i swoich potrzeb.Nie licza sie ze to ja kontroluje sied=bie i wiem co dla mnie najlepsze...jak najdalej od szpitali,brrrr.

25

Odp: Szpital psychiatryczny

zabieraja kontrole nad soba

to czasem bardzo potrzebne. w przypadku zaburzen psychicznych niezbedne, bo bez tej kontroli pozabijalibysmy sie sami

Cała nasza wiedza zbliża nas do ignorancji,
cała nasza ignorancja zbliża nas do śmierci.